Czy ktoś kiedyś słyszał o czymś takim jak jedzenie na telefon i na szybkiego? Chyba każdy. Nie należy to do najzdrowszych form, ale czasami bywa tak, że nie zdążymy zjeść w domu, a takie jedzenie na telefon by szybko zjeść doda nam energii i zaspokoi głód. Biegnąc szybko do pracy, czy też na uczelnie jedzenie na telefon jest szybkie tzn. dowóz a następnie połykanie kanapki i popijanie łykiem herbaty jest znane chyba od wielu lat, lub też dziesięcioleci. Ci co właśnie tak jedzą i to niestety zbyt często mogli się przyczynić do powstania u nich zgagi. Tak właśnie ten objaw jest najczęstszym objawem jedzenia na szybkiego. Dochodzą jeszcze niestrawności i bóle żołądka. A wszystko może się skończyć jak za sprawą magicznej różdżki jeśli tylko wstaniemy pięć minut wcześniej, przygotujemy sobie śniadanie i sami je zjemy powoli. To nie będzie już mowy o czymś takim jak jedzenie na telefon by tylko następnie przywiezione jedzenie zjeść na szybkiego. Tak to jest, gdy naszym doradcą jest czas i pośpiech. Przez jedzenie na szybkiego wcale nie dodajemy sobie energii, ale jedynie zagłuszamy nasze sumienie, które by się odzywało jakbyśmy czegoś nie zjedli z rana. Powoli zbliża się koniec roku, a więc może nowe postanowienie? Od Nowego Roku będę jadł śniadanie nie na telefon, ale sam sobie je przygotuje.