Lato jest szczególną porą. Wtedy właśnie rośnie najwięcej warzyw i owoców, które zbiera się i przetwarza na zimę, by zapewnić sobie choć trochę naturalnych witamin. Zimą owoce i warzywa są droższe, a przy tym część z nich jest długo magazynowana, przez co traci swoje składniki spożywcze. Robienie przetworów na zimę należy do starej polskiej tradycji. Z owoców najczęściej wytwarza się dżemy i konfitury, głównie truskawkowe, wiśniowe, malinowe, a także kompoty z pojedynczych owoców lub ich mieszanek. W wielu domach suszy się jabłka, gruszki, morele i brzoskwinie. Gospodynie domowe przygotowują ogórki małosolne, kiszą kapustę, wsadzają buraki do słoików i specjalnie skomponowane warzywne sałatki. Niektóre gospodynie wkładają do słoików również owoce, by można je było zimową porą otworzyć i zjeść. Dawniej również latem przygotowywało się mięso, robiło kiełbasy, szynki, peklowano, marynowano i duszono, a następnie składowało w odpowiednim, niedostępnym dla dzieci, służby i domowników miejscu. Latem dużo dłużej się pracowało, wyrabiając sery, masło czy śmietanę, a także doglądając zwierząt folwarcznych. Wtedy także zbierano i suszono przyprawy, które wisiały zazwyczaj przy piecu. Dzięki nim kuchnia nabierała pięknego, subtelnego zapachu, co sprawiało, że tak chętnie przebywali do niej wszyscy członkowie rodziny. Pani domu, która nie zgromadziła przetworów na zimę, była pogardzana przez inne jako mało gospodarna. Dziś stopniowo odchodzi się od tego zwyczaju, ponieważ w sklepach można dostać coraz więcej produktów gotowych, więc ludziom coraz mniej chce się samemu przygotowywać słoiki z przetworami. A szkoda, bo te własnoręcznie zrobione z pewnością były nie tylko smaczniejsze, ale i zdrowsze.