Przetwórstwo spożywcze, choć często zaspokaja potrzeby naszego podniebienia, pozbawia żywność wielu cennych pierwiastków, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Białe pieczywo, rafinowany cukier, oczyszczona sól, łuskany ryż są smaczne, ale nie mają już tych właściwości, jakie posiadają te produkty w swym pierwotnym, naturalnym stanie. Do tego dochodzą środki chemiczne, używane do konserwowania żywności, nawozy sztuczne użyźniające z jednej strony glebę, a z drugiej pozbawiające ją cennych biopierwiastków, wreszcie zanieczyszczanie atmosfery pyłami przemysłowymi, spalinami samochodowymi itp. Wszystko to sprawia, że nasza żywność jest uboga w wiele cennych makro- i mikroelementów. Organizm ludzki potrzebuje następujących 7 podstawowych biopierwiastków mineralnych: wapń magnez, potas, sód, fosfor, siarka i chlor w granicach od 10 do 100 g. Siedem innych bioelementów jest dla ustroju pożądanych. Są to: żelazo, miedź, jod, mangan, kobalt, cynk i molibden w ilościach około 1 mg na 100 g ciała ludzkiego. Są to tzw. mikroelementy. Sześć innych pierwiastków występuje w tkankach, ale ich funkcje nie są jeszcze dokładnie określone. Są to: glin, bor, selen, lit, kadm i chrom potrzebne w ilościach do 10 mikrogramów. Są to makroelementy. Natomiast wanad, antymon, german, renęi rad należą do elementów śladowych i występują w ilościach do 1 pikograma. I one są nam również potrzebne. Zakłócenie równowagi między poszczególnymi pierwiastkami, zarówno ich niedobór, jak i nadmiar, jest niekorzystne, podobnie jak pojawianie się w organizmie obcych, toksycznych pierwiastków, np. ołowiu czy rtęci. W rezultacie może to prowadzić do różnych schorzeń. Dlatego musimy stale dbać, aby te pierwiastki były zawsze obecne w naszym pożywieniu.

Pierwszym, a zarazem alarmującym sygnałem o niedoborze magnezu jest zmęczenie fizyczne i psychiczne. Może to być również chroniczny katar, zawroty głowy, uczulenia, alergie i wiele innych schorzeń. Magnez znajduje się między innymi w chlebie razowym, mące razowej i sojowej, gorzkiej czekoladzie, kakao, orzechach, nasionach roślin oleistych i strączkowych, a także pietruszce, botwinie i szpinaku.

Nasz organizm nie potrzebuje dużo jodu, jednak jego niedobór powoduje choroby tarczycy. Jod występuje głównie w rybach. Powinien znajdować się również w soli, oprócz magnezu, litu, selenu i cynku. Niestety, oczyszczona sól nie zawiera tych pierwiastków. Radzę zatem zaopatrywać się w sól nieoczyszczoną, która od czasu do czasu bywa w sklepach. Jod znajduje się również w wodzie, np. w niektórych studniach głębinowych. Najmniej go na Podkarpaciu, najwięcej nad morzem. Osobom chorym na tarczycę radzę zatem spędzać urlop nad morzem i jak najwięcej przebywać na powietrzu. Z kolei cynk (opryszczka, trądzik, gojenie ran, wrzodów żołądka) znajduje się w otrębach i kiełkach pszenicy, płatkach owsianych, chlebie razowym, nasionach dyni i słonecznika, grzybach, czosnku, śledziach i makreli. .

Niedobory żelaza objawiają się anemią i przemęczeniem. Żelazo jest łatwiej przyswajane przez organizm, jeśli spożywa się je razem z witaminą C, oczywiście naturalną, nie w pastylkach. Sporo żelaza zawiera wątroba i inne podroby, warzywa, na przykład suchy groch i fasola, szczaw i szpinak, buraki, poza tym płatki owsiane. Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważną funkcję w organizmie spełnia wapń. Pod dostatkiem jest go w mleku i jego przetworach. Fluor chroni zęby przed próchnicą.

Pewnych ilości fluoru dostarcza nam herbata. kobalt przyczynia się do ogólnej regeneracji ustroju, bierze udział w wytwarzaniu witaminy B12 oraz kwasu foliowego, stanowiąc tym samym czynnik zapobiegający anemii. Niedobór selenu (ryby morskie, szczególnie śledzie, drożdże, czosnek) przyczynia się do powstawania chorób sercowo-naczyniowych. Urozmaicona dieta, bogata w gruboziarniste pieczywo, kasze, warzywa i owoce, ryby, nabiał, podroby, jest gwarancją zdrowia i dobrego samopoczucia. Odradzam jednak łykanie bez konsultacji z lekarzem wszelkich marko- i mikroelementów w postaci preparatów farmaceutycznych.